Rola dzieci w rodzinie dysfunkcyjnej – kiedy dzieci dorastają za szybko

W rodzinach dysfunkcyjnych, w których występuje uzależnienie, przemoc, emocjonalna niedostępność rodziców lub chaos, dzieci bardzo często nie mają możliwości być po prostu dziećmi. Zamiast bezpiecznego, wspierającego środowiska, w którym mogą się rozwijać, otrzymują zadania i odpowiedzialności, które nie powinny do nich należeć. Aby przetrwać w takim środowisku, dzieci przyjmują określone role psychologiczne – często nieświadomie. To właśnie te role mogą kształtować ich dorosłe życie, relacje i sposób postrzegania siebie.

Czym są role w rodzinie dysfunkcyjnej?

To sposoby zachowania i strategie przystosowawcze, które dziecko wybiera (często intuicyjnie), by przetrwać w trudnym, niestabilnym środowisku. Rolą może być „bycie niewidzialnym”, „ratowanie rodziny” czy „odciąganie uwagi od problemów”. Dzieci te nie mają wyboru – dostosowują się do warunków, by zminimalizować cierpienie i chaos.

Poniżej przedstawiamy najczęściej występujące role dzieci w rodzinach dysfunkcyjnych.

Bohater rodziny

To dziecko, które „bierze na siebie” odpowiedzialność za rodzinę, rodzic dla rodzica, podpora rodziny. Zwykle jest to najstarsze z rodzeństwa. Wyróżnia się perfekcjonizmem, osiągnięciami, byciem „grzecznym” i niezawodnym. Zadaniem tej roli jest dostarczenie rodzinie poczucia wartości, dumy i sukcesu, jest to dziecko którym można się pochwalić. Nie sprawia kłopotów, dobrze się uczy, przejmuje obowiązki rodziców, opiekuje się młodszym rodzeństwem, dba o porządek w domu, troszczy się o zdrowie rodziców. Jest nad wiek dorosłe, nad odpowiedzialne i nad obowiązkowe. Bohater to „mały dorosły” dzielny, opanowany, pełen poświęcenia i gotowości do rezygnacji z siebie dla innych. Jest to dziecko na które rodzina, sąsiedzi, znajomi patrzą z podziwem, chwalą je. Dzięki bohaterowi rodzice mogą się poczuć dobrze, no bo przecież wychowało się odpowiedzialnego i odnoszącego sukcesy człowieka. Z zewnątrz wygląda na wzór do naśladowania – ale wewnętrznie może zmagać się z ogromnym napięciem, lękiem i poczuciem, że jego wartość zależy od tego, co robi, a nie kim jest.Towarzyszy mu uczucie że jest bezwartościowy, nieszczęśliwy, zaniedbany i osamotniony. Niestety nie dba o zaspakajanie swoich fundamentalnych dziecięcych potrzeb. Ma kłopot z wypoczynkiem i odprężeniem się. Następstwem długotrwałego napięcia często bywają różne schorzenia psychosomatyczne np. nerwica wegetatywna, migrena, astma czy bóle kręgosłupa. Jego rola w rodzinie to bycie odpowiedzialnym dorosłym, ale dziecko które nie przeszło pełnego cyklu dorastania i dojrzewania nie jest w stanie sprostać takiemu wyzwaniu. Dzieci bardzo szybko poprzez naśladowanie i modelowanie uczą się odgrywać daną rolę, ale wewnętrznie nie są do niej przygotowane i płacą za nią dużą cenę biorąc na siebie więcej niż są w stanie udźwignąć. 

W dorosłości: Bohaterzy często zostają liderami, perfekcjonistami, osobami „do zadań specjalnych”. Mogą jednak mieć trudności z odpoczynkiem, odczuwaniem emocji i przyjmowaniem pomocy.

Dziecko maskotka / klaun

To dziecko, które rozładowuje napięcie w rodzinie przez humor i „bycie zabawnym”. Często odciąga uwagę od problemów, sprawia, że przez chwilę w domu jest „lepiej”. Robi to intuicyjnie, nie mając świadomości, że swoim zachowaniem ratuje system rodzinny.Bywa że staje się domowym antidotum na trudne chwile „uspokój ojca, ciebie posłucha”. To dziecko które przy domowym obiedzie wypełnia pełną napięcia pustkę i ciszę, zabawanymi historyjkami z przedszkola, szkoły, ma na celu rozbawić groźnego ojca. Rodzice lubią się popisywać dzieckiem maskotką, ale bez względu na wiek nie traktują go poważnie, a jako osobę niedojrzałą niewiele rozumiejącą co się wokół nich dzieje. Dziecko „maskota” jest napięte i przerażone kiedy musi, poradzić sobie z czyjąś złością czy wściekłością. Ma poczucie, że jeśli nie potrafi poprawić komuś nastroju to staje się niepotrzebne niczym porzucona przytulanka. Role dziecka „maskotki” najczęściej pełni najmłodsze dziecko w rodzinie. Nawe ojciec „tyran alkoholik” hołbi takie dziecko używając go do demonstrowania tego jakim jest czułym i dobrym opiekunem. Naznacza dziecko etykietą „ukochanej córeczki” (synka) zarazem zabraniając mu okazywania jakichkolwiek uczuć oprócz zadowolenia z tatusia. W dorosłym życiu miejsce rodzica zastępuje szef w pracy, współmałżonek. Dziecko „maskotka” charakteryzuje się mała odpornością na stres, nierzadko ucieka w używki czy oddłuża się lekami. Uśmiechem na twarzy skutecznie maskuje własny lek, smutek, osamotnienie. Wstydzi się własnej nieśmiałości więc hałaśliwie żartuje z siebie i z czego się da. Na przerwie otoczone rozbawionymi rówieśnikami, po szkole samotne. Często trwoni swoje możliwości intelektualne, psychofizyczne w żartach, wygłupach i zaspokojeniu chwilowych zachcianek swoich lub otoczenia. W efekcie pogrąża się w lęku przed konsekwencjami dorosłego życia. W dorosłym życiu często płaci za to uzależnieniem, które jest ucieczką przed rzeczywistością i własnymi uczuciami. Bądź pogłębiające się stany lękowe, maniakalno – depresyjne jako odpowiedź na życie obok siebie, w iluzji i pozorach beztroski. 

W dorosłości: Maskotki mogą ukrywać swoje prawdziwe uczucia, traktując humor jako mechanizm obronny. Często czują się niewidzialne lub niedostrzegane, nawet jeśli są w centrum uwagi.

Dziecko kozioł ofiarny

To dziecko, które przyjmuje na siebie winę za napięcia i trudności w rodzinie. Często sprawia problemy wychowawcze, wchodzi w konflikty, prowokuje – i tym samym skupia uwagę dorosłych na sobie, odciągając ją od głębszych problemów. Bywa postrzegane jako „czarna owca”, dzięki niemu rodzina może odwrócić uwagę od swoich rzeczywistych problemów. Często ta rola przypadka dziecku nieco młodszemu od bohatera, często rodzice komunikatami „ty nic nie umiesz nie to co twoja starsza siostra” oddelegowują dziecko do tej roli. Dziecko czuje się opychane, gorsze od pozostałych członków rodziny, złe i pełne wstydu. Rodzina chętnie się na nim koncentruje i wyładowuje negatywne uczucia. Jest postrzegany jako nieodpowiedzialny i trudny, przynoszący swoim zachowaniem kłopoty i problemy (przeciwieństwo bohatera). Często kiepsko się uczy, wcześnie sięga po używki, wpada tzw. Złe towarzystwo. Wobec rodziców jest często bezczelny i arogancki, w ten sposób wyraża negatywne emocje jakie członkowie rodziny na nim odreagowują. Zgodnie z otrzymaną etykietą realizuje „czarny scenariusz” stwarza problemy wychowawcze, wcześnie popada w konflikt z prawem, stosuje przemoc, sięga po używki. 

Paradoksalnie jest to dziecko podobne do bohatera, tak jak on potrafi zabrać odpowiedzialność za to co dzieje się w rodzinie. Bohater bierze na siebie odpowiedzialność za pozytywny wizerunek rodziny,  zaś kozioł ofiarny za negatywny wizerunek. I jedno i drugie dziecko przeżywa lęk, poczucie odrzucenia, osamotnienia i skrzywdzenia. U kozła ofiarnego pojawia się czasem uczucie nienawiści do świata i ludzi, którzy nie dają mu szansy na bycie dobrym, a także zazdrość i niedocenienie. Kozioł ofiarny poniekąd zapewnia dobre samopoczucie rodzinie, może zrzucić na niego odpowiedzialność za wszystko co złe: to nie my jesteśmy źli, to on jest trudnym dzieckiem, łobuz, wpadł w złe towarzystwo. 

W dorosłości: Kozły ofiarne mogą mieć problemy z poczuciem własnej wartości, często wybierają bunt lub autoagresję. Czasem powtarzają dysfunkcyjne wzorce w związkach lub pracy.

Dziecko zagubione / niewidzialne

To dziecko ciche, wycofane, niemal niezauważalne. Ucieka w swój wewnętrzny świat – książki, marzenia, samotność. Unika konfliktów, nie sprawia problemów, zachowuje się tak, jakby go nie było. Godzinami potrafi zajmować się sobą. Nie sprawia kłopotów wychowawczych, zwykle niczego nie chce. W kontaktach społecznych jest wycofane, czasem uznane za nieśmiałe, robi wszystko aby nie zwracać na siebie uwagi. Jest to rola podejmowana przez osoby o dużej wrażliwości, delikatnej konstrukcji osobowości. Dziecko w tej roli izoluje się od koszmaru tego świata i zamyka w świecie swojej wyobraźni, ucieka w marzenia, gdzie swobodnie może snuć marzenia o wspaniałej kochającej rodzinie, gdzie samo jest bezpieczne i szczęśliwe. 

Czasem udaje mu się to na tyle dobrze, że wychowuje w izolacji społecznej, pomimo ludzi. Takiemu dziecku brakuje podstawowych umiejętności interpersonalnych: nawiązywania kontaktu, wyrażania swoich potrzeb, współpracy z innymi. Niewidzialne dziecko czuje się bezwartościowe, niegodne uwagi innych i osamotnione, a równocześnie jest zagniewane, że nikt nie zwraca na nie uwagi. Jego zachowaniem kieruje poczucie, że najlepiej byłoby gdyby go nie było. Często popada w uzależnienia od substancji psychoaktywnych, są one sposobem na przenoszenie się w nierealny świat wyobraźni. Zajada swoje emocje, co daje mu iluzje przyjemności z której i tak przezywa poczucie winy i każe siebie brakiem akceptacji swojej osoby. Nie podejmuje samorozwoju na jawie, bowiem do perfekcji opanował sztukę realizacji swoich marzeń, potrzeb i pragnień w świecie swojej wyobraźni. Z wiekiem pogłębia się przepaść pomiędzy wewnętrznym bogactwem przeżyć, a zewnętrzną biernością, skutkiem rozłamu bywa schizofrenia. 

W dorosłości: Zagubione dzieci mogą mi